logotype
image1 image2 image3 image4 image5 image6 image7 image8 image9 image10 image11 image12 image13

Humanitarium, czyli "mania doświadczania"

Choć pewnie wielu z Was słyszało o warszawskim Centrum Nauki Kopernik, to niejeden pewnie nie wie o istnieniu wrocławskiego Humanitarium. Korzystając z ładnej pogody i wolnego czasu, można wybrać się do tego „przybytku”. Czasu akurat rzeczywiście potrzeba sporo, bo Humanitarium znajduje się na Praczach Odrzańskich, w sąsiedztwie EIT+. Czyli PRAWIE centrum miasta ;)

Powierzchnia Humanitarium to około 1000 m². Jest to „park rozrywki edukacyjnej”, czyli miejsce, w którym przy wykorzystaniu interaktywnych eksponatów, warsztatów i zajęć laboratoryjnych przybliża się zagadnienia z zakresu fizyki, chemii, biologii, środowiska czy muzyki. Oferta skierowana jest przede wszystkim do dzieci i młodzieży, ale starsza młodzież też ma prawo wejść na wystawę ;) W ubiegłym roku można było oglądać eksponaty poświęcone człowiekowi (gł. anatomii), a od 19 października 2013 r. do końca lipca – wystawę „Play the Music - od fizyki do muzyki”.

Wystawa „Play the Music” jest poświęcona niejako zmysłowi słuchu. Przynajmniej tako rzecze ulotka ;) Choć rzeczywiście jeden z eksponatów prezentuje sposób „wędrowania” dźwięku z ucha do mózgu, to jednak najistotniejsza jest chyba muzyka. Czego się można dowiedzieć na wystawie? Że prędkość dźwięku wynosi 330 m/s. Że Evelyn Glennie - pomimo że od urodzenia była głucha - została znaną na całym świecie perkusistką (co było możliwe dzięki temu, że wyczuwała wibracje). Ale także że zespół U2 w 1992 r. wykorzystał trabanty m.in. jako elementy sprzętu oświetleniowego oraz studio dla didżeja. Zresztą jeśli marzyliście kiedyś, aby zostać didżejami - nie ma problemu. Niczym prekursor muzyki elektronicznej, Pierre Schaeffer, możecie trochę pomiksować… Czy jest wśród Was fan/-ka The Beatles? Humanitarium zaprasza na wirtualną wycieczkę po Abbey Road Studios, w którym zespół nagrał największe przeboje. Graliście kiedykolwiek na pianinie bądź fortepianie nogami?... :)

Oczywiście, zdarzają się eksponaty zbyt mocno chyba wymęczone i odmawiające współpracy. A może po prostu nie każdy potrafi z nich korzystać ;) Tak czy siak, wystawę warto zobaczyć. Jeśli natomiast komuś znudzi się jazgot i kakofonia dźwięków na „głównej” sali, może udać się na pięterko do Kącika Optycznego… i spróbować narysować kaczuchę patrząc jedynie w lustro albo np. stracić głowę ;) Szkoda, że w Kąciku są tylko 4 stanowiska, bo zabawa jest tam przednia ;)

Kolejna wystawa zapewne w sierpniu. Czego by nie dotyczyła, chyba już można powiedzieć - dlaczego eksponatów jest tak mało? :)


Ogrody Doświadczeń HUMANITARIUM
ul. Stabłowicka 147A
humanitarium.eu

2018  Spacerem Po Wrocławiu